Fale Historii, Fale Wolności. Autorzy projektu – Cezary Łazarewicz i Michał Wójcik – o kulisach powstawania pierwszego festiwalu historycznego w Polsce


Fale Historii, Fale Wolności to zupełnie nowy festiwal na mapie kulturalnej Koszalina. To też – jak twierdzą autorzy projektu – pierwszy festiwal historyczny w Polsce. Jak doszło do powstania tego wydarzenia? Opowiadają pomysłodawcy: Cezary Łazarewicz – dziennikarz, publicysta, pisarz oraz Michał Wójcik – dziennikarz, historyk.

Jako to się zaczęło? Pomagam organizować w Darłowie Festiwal Media i Sztuka. Poprosiłem Michała Wójcika, który bywał na tym festiwalu, żeby na to Darłowo przygotował jakiś pomysł historyczny.

– wspominał podczas konferencji prasowej Cezary Łazarewicz.

Pochodzący z Koszalina Michał Wójcik to dziennikarz, autor książek historycznych propagator audycji o tej tematyce, a przy tym świetny gawędziarz. Wydawał się więc idealną osobą do wykonania tego zadania. Może nawet zbyt idealną…

Niestety przygotował chyba 10 czy 15 takich pomysłów, które by zdominowały ten festiwal w Darłowie. Wtedy mi przyszło do głowy, że być może warto zrobić festiwal historyczny. Dlaczego? Bo historia nas pasjonuje. Wszystkie tygodniki ogólnopolskie mają dodatki o takiej tematyce, ale festiwale się nie odbywają

– kontynuował Cezary Łazarewicz.

Pierwszy taki festiwal historyczny

Warto podkreślić, że to właśnie w Koszalinie odbędzie się pierwszy taki festiwal historyczny. Choć też nie od razu było wiadomo, że odbędzie się on tak szybko – już w tym roku.

Kluczem do sukcesu i warunkiem zarazem, że festiwal zostanie zorganizowany było przekonanie do udziału w nim dwóch ważnych postaci z historii współczesnej. Mianowicie Aleksandra Kwaśniewskiego i Adama Michnika. A oni – jak przyznał Łazarewicz – naprawdę bardzo chętnie się na to zgodzili.

I tak się stanie. 4 czerwca o godz. 18:00 w sali Bałtyckiego Teatru Dramatycznego zorganizowane zostanie spotkanie, w którym wezmą udział Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP w latach 1995-2005 i Adam Michnik, redaktor naczelny Gazety Wyborczej. Poprowadzą je Cezary Łazarewicz i Magdalena Rigamonti.

Fragmenty wypowiedzi Cezarego Łazarewicza z konferencji prasowej z dnia 26 maja 2025 roku.

Jak to się zaczęło? To się zaczęło… Ja pomagam organizować taki festiwal w Darłowie. To się nazywa Media i Sztuka. Poprosiłem Michała, który tam bywał na tym festiwalu, który pisze świetne książki historyczne, ale też jest propagatorem historycznych audycji, świetnie o tej historii opowiada i poprosiłem Michała, żeby przygotował jakiś pomysł historyczny na to Darłowo.

Niestety on ma taką tendencję, że przygotował chyba 10 czy 15 takich pomysłów, które by zdominowały ten festiwal w Darłowie. Wtedy mi przyszło do głowy, że być może warto by było zrobić festiwal historyczny. Dlaczego historyczny? Bo historia nas pasjonuje. Wszystkie tygodniki ogólnopolskie mają te dodatki historyczne. Festiwale się nie odbywają historyczne. To jest pierwszy festiwal historyczny, który jest zorganizowany.

I tak prawdę mówiąc, jak z panem prezydentem rozmawiałem, pomyślałem o przyszłym roku, ale pan prezydent powiedział, że to będzie w tym roku i czwartego i piątego czerwca. A my chyba w lutym rozmawialiśmy, prawda? I to naprawdę było bardzo mało czasu na przygotowanie tego wszystkiego. Ja też miałem takie poczucie, że wchodzimy w to, jak się Kwaśniewski z Michnikiem zgodzi i oni naprawdę bardzo chętnie się na to zgodzili.

Po pierwsze dlatego, że nigdy nie było takiej rozmowy. Bo dla mnie 4 czerwca jest takim w ogóle datą założycielską. Od tego wszystko się zaczęło. A jak sobie pomyślałem, że w osiemdziesiątym szóstym, to jest Michnik wychodzi z więzienia, a Kwaśniewski zostaje ministrem sportu, no to jest dobry początek na rozpoczęcie tej rozmowy.

Ten fenomen roku osiemdziesiątego dziewiątego, że udało nam się pierwszy raz przeprowadzić powstanie narodowe, które się zaczęło w sierpniu osiemdziesiątego roku, a skończyło się tak naprawdę wyborem Lecha Wałęsy na prezydenta, no to warto to sobie wszystko przypomnieć.

Język historii i język pamięci

Tu do rozmowy włączył się Michał Wójcik, współautor projektu.

Czarek jest reporterem, ja jestem dziennikarzem, ale też historykiem, więc od razu uznaliśmy, że tę teraźniejszość – a to przecież działo się dopiero co na naszych oczach – przełożymy na język historii. Później jeszcze zwekslujemy to na język pamięci, co jest zupełnie inną perspektywą, więc wszystko w pakiecie tutaj mamy. I dlatego nam się to wydaje ekscytujące, że uczestnicy tych wydarzeń opowiedzą o kulisach robienia tej historii.

– zapalił się do wyjaśniania koncepcji spotkania Michał Wójcik.

Cezary Łazarewicz zaznaczył, że dla niego 4 czerwca jest taką datą „założycielską”, od której wszystko się zaczęło. I gdy sobie pomyślał, że w 1986 r. Michnik wychodzi z więzienia, a Kwaśniewski zostaje ministrem sportu – właśnie to jest dobry początek na rozpoczęcie tej rozmowy.

Jak może wyglądać ta rozmowa? Michał Wójcik ma swoją wizję, o której mówił tak:

Jak wiecie, pamięć płata figle i te same wydarzenia za 20-30 lat będą wyglądały zupełnie inaczej, ale ciekaw jestem, jak oni teraz to opowiedzą. Przecież sami tacy jesteśmy, zaczynamy się autocenzurować, nie opisywać wszystkiego. Niektórych rzeczy się wstydzimy, z innych jesteśmy dumni. Co ważne z innych rzeczy byliśmy dumni w 89 roku, teraz – niekoniecznie. Jak na bieżąco będziemy ich pytać, to będzie fenomenalne. Oni – Kwaśniewski i Michnik – w różnych projektach brali udział, ale nigdy nie razem. Zobaczymy, jak jeden zacznie mówić swoją wersję historii, to co na to drugi.

To może być interesujące bardzo spotkanie, bo – jak podkreślali Łazarewicz i Wójcik – obaj panowie początkowo się nienawidzili, bali, potem „obwąchiwali”, a na końcu zostali przyjaciółmi.

Fragmenty wypowiedzi Michała Wójcika z konferencji prasowej z dnia 26 maja 2025 roku.

Właśnie jak padła ta data 4 czerwca, to nam się od razu zaświeciły… Czarek jest reporterem, ja jestem dziennikarzem, ale też historykiem, więc od razu, że tą teraźniejszość – przecież to się działo dopiero co na naszych oczach – przełożymy na język historii, a później jeszcze zwekslujemy to na język pamięci, co jest zupełnie inną perspektywą. Więc wszystko w pakiecie tutaj mamy i dlatego nam się wydaje tak, że to jest ekscytujące, że uczestnicy tych wydarzeń opowiedzą o kulisach robienia tej historii.

No jak wiecie, pamięć płata figle i te same wydarzenia za 20-30 lat będą wyglądały zupełnie inaczej. Ale ciekawy jestem, jak oni teraz to opowiedzą. Jak przecież sami tacy jesteśmy. Zaczniemy autocenzurować się, nie opisywać wszystkiego. Z niektórych rzeczy się wstydzimy, z niektórych jesteśmy dumni. Z innych rzeczy byliśmy dumni w 1989 roku, teraz niekoniecznie. Więc jak na bieżąco będziemy ich pytać, to będzie fenomenalne, bo oni rzeczywiście – Michnik z Kwaśniewskim – w różnych projektach brali udział, ale nigdy nie razem.

To znaczy nie usiedli razem i zobaczymy jak jeden zacznie mówić swoją wersję historii, to co na to drugi. I do tego jeszcze dochodzi ta druga noga, że tak powiem, czyli perspektywa kobiet w Solidarności. To jest też fascynujące.

Zobaczymy, czy wtedy dziewczyny, dzisiaj kobiety, czy już matki Rzeczpospolitej tak samo widzą te wydarzenia. Mamy taką świadomość, że ta narracja, że tak powiem, płciowa, czyli mężczyzn i kobiet idzie osobno. To znaczy nurt feministyczny pisze swoją narrację, a faceci, wielcy twórcy piszą swoją, czy opowiadają swoją.

A tutaj będziemy mieć to w kupie. Więc fajnie będzie można porównać dwie narracje z tego 1989 roku.

Materiały wideo

Cezary Łazarewicz o festiwalu Fale Historii, Fale Wolności.
Michał Wójcik o festiwalu Fale Historii, Fale Wolności.

Pozostałe aktualności…

Festiwal Fale Historii, Fale Wolności
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.